Etykiety

Ameryka Poludniowa (41) Azja (27) Boliwia (11) Kolumbia (10) Indie (9) Karaiby (8) Peru (8) Wietnam (8) Kulinaria (7) Barbados (5) Rower (5) Argentyna (4) Ekwador (4) Japonia (4) Brazylia (3) Czy wiesz ze ... (3) Paragwaj (3) St Vincent and The Grenadines (3) Wystartowali (3) Korea (2) Tajlandia (2) Wenezuela (2) Buenos Aires (1) Dakar (1) Kambodza (1) Malezja (1) Porady (1) Urugwaj (1)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą St Vincent and The Grenadines. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą St Vincent and The Grenadines. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 lipca 2012

The Grenadines

Niestety opuszczamy Vinvy Mass, a moze jeszcze male przypomnienie co to:


Z portu zgarnia nas znajomy Eddy`ego i plyniemy do Benguai (podobno czyta sie to back-way /bek-lej/) i tyle co mozemy powiedziec o tej wyspie.
Z rana zbieramy dupy tzn. jedna fajna damska pupeczke a drugie to pupsko z wyra bo prom czeka u bram.
Union Island oczarowala nas. Prawdziwie rajska wyspa a jej wymiary to bagatela 2x5km.





Na drugi dzien ladujemy sie na prom do Carricou a to juz inny kraj - Grenada. Stamtad szybko na wyspe Grenada i pol godziny przed wylotem samolotu udaje nam sie kupic bilet na lad, do Caracas :)

sobota, 14 lipca 2012

Vincy Mass



Nasz pobyt na St Vincent mial byc szybki i krotki ale w koncu odbywal sie najwiekszy festiwal na wyspach. Ostatni dzien festiwalu odbyl sie pod znakiem w kolorowych, przybranych piorami, skapych strojach. Starzy i mlodzi, kobiety i mezczyzni, poprostu magia karnawalu. Ledwo koguty skonczyly piac na ulicach Kingston zabawa na calego.
Piwo, rum, drinki, dobre jedzenie i niesamowita zabawa.



środa, 11 lipca 2012

Saint Vincent

Wyspa Saint Vincent - pierwsze wrazenie, totalna rozperducha.



Trafilismy na coroczny festiwal VINCY MAS 2012.  Przylecielismy rano o 10 i widzimy burdel i smieciowisko jakich malo, ludzi spiacych wszedzie. Myslimy "Kurza twarz, gdzie my jestesmy?". Wieczorem okazauje sie ze, w miescie jest mega, giga festiwal tanca, muzyki, picia i seksu, wiec pelne zrozumienie dla rasta-blasta, ze sobie spia po rowach. Potem krotka pogawedka z miejscowym i zostaje nam polecony rum 'Sunset'. No to cyk do baru na malucha. Powiem tyle, 'Sunset' ma 84.5%!! Jezeli ktos chce sprobowac, pisac - wyslemy.